wtorek, 20 listopada 2012

Biszofit - recenzja z czysto włosowego punktu widzenia...+ mini wyprzedaż sklepowa

Miała być i jest - 'włosowa' recenzja Biszofitu.

Za 500ml zapłaciłam 15zł. Biszofit kupiłam na bazarku ukraińskim 35km od swojego miasta.




Pierwsze wrażenia?

Hm, na początku nie wiedziałam jak stosować. Biszofit pachnie ładnie, ma taki ziołowy zapach.
Butla jak butla - fajnie, że duża:D Płyn dość gęsty. Pamiętam, jak płyn dostał się na ranę, którą miałam na dłoni. Piekło niesamowicie i od razu pobiegłam pod wodę, żeby to zmyć:/ Oczywiście śladu nie było, ale to pieczenie...brrr...Od tamtego pamiętnego momentu, kiedy mam jakąś rankę na dłoni, nie używam Biszofitu.

Efekty:

1. W formie olejowania przed myciem.
Bez szału, efekt jak po większości olejów.

2. W formie wcierki.
Jak wyżej - bez specjalnego szału.

3. W formie odżywki po myciu i do spłukania.
Mieszałam z różnymi odżywkami,np złotą maską ajurwedyjską, glinkami, maską drożdżową, eco hysterią i tak dalej i tak dalej. Mieszanki 'wybuchowe':D
W tym zestawie Biszofit sprawdził się rewelacyjnie. Świetnie spłukuje się z włosów, nigdy nie miałam problemu ze zmyciem. Włosy po Biszoficie w tej formie były mięciutkie, puszyste, ładnie się układały. Byłam bardzo zadowolona i właśnie w takiej formie nadal stosuję Biszofit.


Generalnie z pewnością mogę polecić ten specyfik do włosów. Ale jeśli oczekujecie, że zahamuje on wypadanie włosów, to raczej się rozczarujcie - w tej kwestii nie zauważyłam żadnych zmian.



Z wiadomości sklepowych:

Mini wyprzedaż! Jak to często bywa w sklepach, czasami kończą się daty ważności na opakowaniach danych produktów. I tak jest tym razem.
1. Balsam ziołowy domowy - ważne do 12.2012
2. Domowy balsam ziołowy - 12.2012
3. hydrolat pomarańczowy - 12.2012
4. Olej regenerujący Babuszki Agafii - 12.2012
5. Maski kolagenowe powiększające usta - 1.2013

Ilość ograniczona (do wyczerpania zapasów) - ceny hurtowe.

piątek, 2 listopada 2012

Kuszę nowościami orientalnymi + mały pomysł na zmianę w sklepie - co Wy na to?

Przychodzę pokusić Was kilkoma nowościami orientalnymi w sklepie;) Pojawią się one dzisiaj, jak powprowadzam faktury.
Wszystkiego wzięłam na razie po kilka sztuk, żeby dobrze obejrzeć składy i przetestować (bo zdarzyło mi się, że składy podane na stronie znacząco odbiegały od tych na etykietach....)


1. Grzebień z drzewa neem.

2. Mydełko z kurkumą i drzewem sandałowym.  Zaskoczeniem - niesamowcie miłym był dla mnie skład mydełka! A mianowicie: Coconut Oil, Castor Oil, Olive Oil,  Rose Hip Oil, Rose Water, Sugar, Vetiver (Khus) Oil, Red Sandalwood Powder, Vetiver Powder.

3. Mydełko z płatkami róży i geranium.  Tutaj również skład jest genialny!  Coconut Oil, Castor Oil, Olive Oil, Rose Water, Sunflower Oil, Sugar, Aloe Vera, Rose Oil, Geranium Oil, Himalayan Honey, Rose Hip Oil, Rose Petals.

4. Krem ochronny na zimę. Skład: Rose Water (Rosa Damascena), IPM*, Bee's Wax, Olive Oil (Olea Europaea), Vegetable Glycerin, Apricot Kernel Oil (Prunus Armeniaca), Aloe Vera (Aloe Barbadensis), Almond Oil (Prunus Amygdalus), Wheat Germ Oil (Triticum Vulgare), Shea Butter* (Cegesoft SB), Safflower Oil (Carthamus Tinctorius), Lavender Oil (Lavandula Angustifolia), Potassium Sorbate, Cocoa Butter, Natural Vitamin-E (Tocopherol).
* naturalne składniki certyfikowane przez Ecocert

5. Balsam do ust z granatem i winogronami.  Skład:  Vegetable Oil, Bees Wax, Lanette 16, Shea Butter, Kokum Butter, Coco Butter, Wheat germ Oil, Walnut Oil, Fitoderm, Pomegranate Extract, Grape Seed Oil, Almond Oil, Jojoba Oil, Natural Vitamin E.

6. Balsam do ust z brzoskwinią i morelą.  Skład: Vegetable Oil, Shea Butter, Bees Wax, Lanette 16, Shea Butter, Kokum Butter, Coco Butter, Wheat germ Oil, Walnut Oil, Fitoderm, Almond Oil, Jojoba Oil, Peach Kernel Extract, Peach Favour, Apricot Kernel Oil, Natural Vitamin E.




Poza tym:

- wraca olejek Amla Gold 200ml
- wraca olejek Amla do włosów ciemnych 200ml
- Amla do włosów ciemnych 100ml
- farba/henna Orzechowy Brąz
- wraca pasta cukrowa do depilacji
- wraca długo wyczekiwana Woda różana.


Jak już pewnie zauważyłyście, na sklepie pojawiło się także kilka nowości rosyjskich...



 Przyszedł mi do głowy pomysł na niewielką zmianę w sklepie...
Chciałabym obok składów poszczególnych kosmetyków, wyjaśniać czym jest dany składnik, np coconut oil - olej kokosowy (i dopisywać jaką pełni rolę) itd.
Zdaje sobie sprawę, że nie każdy zna się na składach. Sama osobiście nie znam wielu składników, ale gdybym je opracowała z pomocą internetu i książek, mogłoby to wielu osobom pomóc...


Co sądzicie o tym pomyśle?


Drugi pomysł dotyczy punktowania za pisanie recenzji. Pisząc recenzje, można by było zbierać punkty, wymienne później na gratisy do zakupów lub rabaty.

Co myślicie?