wtorek, 10 listopada 2015

Kampania Everyday Me - Vizir Go Pods

hej!

Wiem, że wielu z Was udało się zakwalifikować do kampanii kapsułek Vizir Go Pods. Jestem jedną z tych osób, które od kilku tygodni testują nowe kapsułki wraz ze znajomymi.







Testowałyście? Jakie są Wasze opinie?
Ja i moi znajomi oraz rodzina jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni czystym i przede wszystkim pięknie pachnącym praniem.Zapach utrzymuje się bardzo długo, natomiast sam proces prania stał się wygodniejszy i przyjemniejszy. Mam porównanie z kapsułkami do prania z Biedronki, ale już wiem, że jednak czasem warto zapłacić więcej za lepszy produkt.
Jedyne czego mi brakuje, to różnych wariantów zapachowych tych kapsułek...
Polecam :-)

czwartek, 25 czerwca 2015

Bania Agafii: Dziegciowa maseczka oczyszczająca do twarzy.

Dziś recenzja popularnej maseczki do twarzy. Od czasu pojawienia się gotowych maseczek Babci Agafii, jakoś nieszczególnie byłam do nich przekonana. Nie przekonywała mnie forma, opakowanie. Maseczka to maseczka. Ma być DIY, ma być w formie proszku, ma się ją samemu rozrobić z wodą, wodą różaną, mlekiem itp. Ale gotowa w formie pasty?



OPIS

Maseczka jest szczelnie zamknięta w dość mało popularnym w naszym kraju opakowaniu. Pojemność 100ml. Aby wydostać ją ze środka, odkręcamy korek i wyciskamy. Ma postać pasty, o tym już wspomniałam. Pachnie przyjemnie, ale nie czymś naturalnym. Może się czepiam;)
Całkiem nieźle oceniam skład. Długo się wahałam czy warto wypróbować, ale jak za tą cenę -6zł - warto!

Maseczkę nakładam 1-2 razy w tygodniu na ok. 20minut. 




EFEKTY

Przyznam, że bardzo odpowiada mi forma tej maseczki. Jak nie mogłam się do niej przekonać, tak teraz bardzo mi odpowiada :P Jest wygodna w użytkowaniu. Kiedy mam mało czasu dla siebie , kilka sekund i maseczka nałożona. Łatwo się zmywa. 
Fajnie oczyszcza. Daje efekt przyjemnego ściągnięcia na twarzy. Nie wysusza i absolutnie nie podrażnia. Bardzo ciekawa alternatywa dla maseczek DIY, kiedy macie mało czasu na ich przygotowanie.
Zdecydowanie polecam i na pewno wypróbuję inne maseczki z tej serii.

Maseczkę kupicie tutaj KLIK KLIK KLIK

piątek, 19 czerwca 2015

DIY: Antyperspirant w dwóch wersjach - spray i kulka.

Hej,

Chciałam się z Wami podzielić dwoma fajnymi przepisami na naturalne antyperspiranty, które znalazłam jakiś czas temu przeszukując internet.

Na początek antyperspirant w kulce.



Co jest potrzebne do przygotowania?

- olej kokosowy (ja wykorzystałam nierafinowany zimnotłoczony)
- mąka lub skrobia ziemniaczana (może być bez tego składnika, może on pozostawiać plamy na ubraniach)
- soda oczyszczona
- olejek eteryczny (opcjonalnie)

Nie podaję ile czego konkretnie potrzebujemy, bo często robię coś na "oko".Do przyrządzenia tej kulki wykorzystałam ok 3łyżek stołowych oleju kokosowego, 2 łyżek skrobi, 2 łyżek sody i kilkunastu kropli olejku.


Sposób wykonania:

W pierwszej kolejności zmieszałam skrobię i sodę w takich samych ilościach. Następnie ogrzałam olej kokosowy i po łyżce dodawałam go do skrobi i sody tak, żeby całość miała lekko płynną konsystencję. Wszystko razem wymieszałam. Na koniec dodawałam olejek zapachowy, w moim przypadku był to olejek eukaliptusowy.  Olejku dodałam tyle, aż uznałam, że zapach całego antyperspirantu mi odpowiada. Całość przelałam do kupionej jakiś czas temu buteleczki z "kulką".


Plusy:

- szybkość i łatwość wykonania
- naturalny skład
 - konsystencja, nie jest lepka i nie klei się
- działa, jest jak dla mnie lepszy od produktów drogeryjnych
- wygodny w użyciu
- odświeża na długo


Minusy:

- może brudzić ubrania - wystarczy pominąć skrobię
- ma fajną konsystencję, ale tylko wtedy kiedy jest ciepło. Kiedy jest zimno, antyperspirant zastyga i trzeba go ogrzać, żeby kulka zadziałała


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Pora na drugą propozycję. Antyperspirant w spray'u.


Co jest potrzebne do przygotowania?

- chlorek magnezu lub siarczan magnezu (do kupienia w aptekach)
- woda destylowana
- olejek eteryczny (opcjonalnie)



Sposób wykonania:

Swój antyperspirant zmieszałam w mniej więcej takich proporcjach : pół szklanki wody destylowanej i 1 - 1,5 łyżki siarczanu. Do tego kilkanaście kropel olejku eterycznego. Całość zmieszałam i przelałam do buteleczki ze spryskiwaczem po antyperspirancie Alterra.


Plusy:

- szybkość i łatwość wykonania, można go zrobić w niecałą minutę ;)
- naturalny skład
- łatwość używania, funkcjonalność
 - konsystencja, nie jest lepka i nie klei się, nie pozostawia śladu
- działa, jest jak dla mnie również lepszy od produktów drogeryjnych i długo pachnie
- odświeża na długo
- jest antybakteryjny
- jest "lekki", idealny na lato


Minusy:

- brak!

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Podsumowanie:

Obydwa antyperspiranty sprawdzają się u mnie bardzo dobrze. Testuję je od ponad tygodnia. Nie zamieniłabym ich na produkty drogeryjne, no chyba, że Alterra przedstawi nową propozycję lub pojawi się jakis ciekawy naturalny produkt z prostym składem.
Antyperspirant w kulce jest genialny, wydaje mi się, że działa nawet lepiej niż spray, ale przez dodanie skrobi może pozostawiać jakieś lekkie ślady na ubraniach. Spray jest fajny, taki lekki, w sam raz na lato. Polecam wypróbować każdemu, kto jeszcze tego nie zrobił ;) Można się również pokusić o jakieś drobne modyfikacje.

środa, 17 czerwca 2015

środa, 6 maja 2015

Kosmetyki Bilka w Setare.pl!

Znacie?
Lada moment w Setare znajdziecie kosmetyki bułgarskiej firmy Bilka!
Z tej okazji spodziewajcie się promocji :-)
Więcej o kosmetykach Bilka w osobnym poście.









piątek, 1 maja 2015

Długo mnie nie było... Tym razem włosy...motocyklowo!

Pamiętacie mnie jeszcze?
Ponad rok czasu, tyle trwała moja nieobecność... Nie będę się rozpisywać na ten temat.  Właściwie wszystko było spowodowane sprawami osobistymi. Nie miałam weny do pisania kolejnych postów, komentarzy...
W każdym razie postanowiłam wrócić do blogowego świata, do Was. Wracam w moto stylu, czyli w swoim ulubionym ;-) Na sam początek aktualizacja włosów robiona w ciągu ostatniego roku podczas moto wypadów.




 


















Chciałam Was także zaprosić na mojego drugiego bloga, na którym znajdziecie same fotki mojego autorstwa lub przerabiane przeze mnie.

pozdrawiam :-)