wtorek, 22 maja 2012

Wczorajsza pielęgnacja włosów - olej z orzecha włoskiego+ryżowy, farbowanie kawą, płukanka z szałwii+goździki+owoce leśne

No i od razu drugi post:) Tym razem o wczorajszej pielęgnacji włosów. Przyznam, że wczoraj poświęciłam im troszkę czasu.

Najpierw zmieszałam dwa oleje - mój ulubiony ryżowy + olej z orzecha włoskiego.
Olej ryżowy jest niesamowity! Lepszy niż dotychczasowy mój olejowy ideał czyli Amla.Na moje włosy, olej ryżowy działa niesamowicie! W dodatku łatwo się zmywa i nie zostawia żadnego zapachu. Absolutnie ideał:) Włosy są po nim takie mięciutkie.

Olej z orzecha włoskiego po pierwszym użyciu wzbudził we mnie mieszane uczucia. Nie zauważyłam, żeby jakoś korzystnie wpłynął na moje włosy. Ot, nijak. Ani ziębi ani grzeje;) Mam nadzieję, że chociaż przyciemnia. Ale fantastycznie sprawdza się na twarzy i skórze! W tej roli jest genialny.


Wymieszałam sobie obydwa te oleje i zaaplikowałam na włosy na kilka godzin. W tym czasie pisałam sobie pracę i takie tam inne.
Następnie zaparzyłam wodę. Część użyłam do OCM a większością zalałam czarną kawę. Poszłam umyć włosy szamponem z czarnej rzepy.

Farbowanie kawą.

 

Kiedy już umyłam włosy i odczekałam aż kawa nieco wystygnie, dodałam do niej odrobinę spiruliny. Dokładnie wymieszałam i pomaszerowałam do łazienki, żeby to wszystko nałożyć na włosy. Kawę pozostawiłam na włosach na 20 minut. Po tym czasie spłukałam i na wszelki wypadek umyłam włosy jeszcze raz szamponem.


Płukanka szałwia+goździki+owoce leśne

Na koniec przygotowałam sobie taką spontaniczną płukankę:) Zalałam torebkę szałwii, dodałam na chwilę torebkę herbatki z owoców leśnych i kilka goździków.

Później lekko podsuszyłam włosy, bo okazał się, że nie mogę się położyć z mokrymi włosami spać, bo dzisiaj musiałam wybrać się coś pozałatwiać i włosy mogłyby mi nie wyschnąć. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale wiele razy zdarzało się, że poszłam spać z mokrymi włosami i na drugi dzień nadal były mokre!
Dlatego tym razem nie mam prostych włosów, ale lekko falowane, czyli prawie takie jakie miałabym wcale ich nie susząc.


Jestem zadowolona z efektów.Włosy ładnie się układają, nie są suche i nie puszą się:) I mimo tego, że bardzo dzisiaj wiało, włosy to przetrzymały. Zdjęcia zaraz po powrocie do domu:



Ahaaa, jak będę mieć wyraźniejsze zdjęcia to wrzucę. Na razie nie miał mi kto zrobić, więc mam takie.

22 komentarze:

  1. Ale pyszna pielęgnacja! Zapachniało mi kawą i goździkami. Włosy po wyglądają na mięciutkie i mają ładny połysk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez mi sie zdarzylo pojsc spac z mokrymi wlosami i obudzic z nadal troche mokrymi :/. Piekny masz kolor wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne włoski!! :) a ta kawa faktycznie przyciemniła??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak przyciemnia jak miałam włosy brązowe to co mycie polewałam je kawą to po 4-5 dniach miałam włosy prawie czarne:P

      Usuń
  4. Dziękuję za miłe komentarze:*
    kiedyś strasznie nie lubiłam tych swoich fal, zawsze chciałam mieć proste włosy...Ale teraz je lubię:)

    Neli, na razie ciężko mi coś stwierdzić czy przyciemniła. Chyba po pierwszym razie nie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a już miałam nadzieję na szybkie i tanie farbowanie ;p

      Usuń
    2. Ale wiesz ja mam i tak dość ciemne włosy, więc na razie nic szczególnego w zmianie koloru nie zauważyłam:) Bardziej mi zależy, żeby przyciemniało włosy mamie, żeby nie musiała farbować zwykłymi farbami. No i wczoraj pierwszy raz nakładałyśmy Jej kawę;)

      Usuń
  5. Jakie piękne włosy!
    Dodaję do obserwowanych i będę na pewno częściej je podziwiac!
    A co do kawy też dziś płukałam nią włosy niestety trochę mi wysuszyła końcówki ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Mi kawa na szczęście nie wysuszyła włosów ani końcówek, hmm może spirulina trochę pomogła:)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam płukankę z kawy :D
    Używałam regularnie przez miesiąc i mi nie wysuszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. aaa i włoski masz przepiekne ! :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję ślicznie za miłe słowa:*
    Ja dzisiaj namówię mamę na płukankę kawową:D

    OdpowiedzUsuń
  9. moze w niedzielę nuda mi się zorganizować sobie dzień na spa dla włosów, zrobię sobie płukanke do włosów, potrzymam dłużej maskę, dodam trochę kwasu hialuronowego, muszę je odratować.
    Zachecilas mnie tym olejem ryżowym, ja wymieszalabym go z arganowym lub ze słodkich migdałów
    Jaki masz patent na olejowanie włosów?
    Co do paznokci, to ja też mam mocne, ale włosy ostatnio zaczęły mi bardziej wypadać, niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja siedząc w domu, mam sporo czasu na to, więc kombinuję:) Olej ryżowy polecam z całego serca - uwielbiam go! Myślałam, że sezamowy będzie najfajniejszy, ale ryżowy jest o niebo lepszy. Póki co, olejuję włosy na sucho i trzymam w zależności od tego, ile w danym dniu mam czasu, ale minimum godzinę. Dzisiaj pewnie wypróbuję olejowanie na odżywkę.
      Ja na całe szczęści nigdy na paznokcie nie narzekałam:) Ale na włosy to i owszem...Ale nigdy mi nie wypadały - wręcz przeciwnie;)

      Usuń
  10. A kawę jaka ilością wody zalewasz? Ma być gęsta konsystencja czy płukania raczej i tylko polać włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja nakładałam pierwszy raz, więc na pewno wypróbuję kilka sposobów. Na razie zaparzyłam może ok 2-3 szklanki wody i zalałam tym jakieś 3 czubate łyżeczki mocnej kawy. I wtarłam to we włosy i trzymałam z 20 minut. Ale włosy ładnie pachniały delikatnie kawą jeszcze na drugi dzień:)

      Usuń
  11. Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi. Olejowanie na odżywkę? Tzn? Liczysz włosy, nakładasz odżywkę i na te mokre włosy olej? Potem myjesz szamponem? Ja mam mało czasuu wolnego wiec olej nakładam na nocc, rano myje, potem niestety susze ale muszę po prostu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielę włosy pasmami, nałożę odzywkę i na to olej:) Później normalnie umyję i na koniec jeszcze spłuczę jakąś przygotowaną płukanką. Ja zwykle niestety też muszę suszyć...

      Usuń
  12. Staram się robić płukankę kawową po myciu kilka razy w tygodniu :) Nie widziałam żadnych efektów na co dzień, ale dzisiaj zrobiłam sobie porównanie zdjęcia sprzed miesiąca i aktualnego - efekt jest! :) Może nie są dużo ciemniejsze, ale na pewno mają głębszy kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego myślę, że warto robić tzw "farbowanie kawą" :)

      Usuń