piątek, 14 marca 2014

Mała, skromna aktualizacja włosowa

Ostatnio ciągle mało czasu...
Muszę przywrócić sklep do funkcjonowania na poziomie, który mnie zadowoli

Znalazłam dosłownie chwilkę, na pstryknięcie skromnie kilku fotek. Niestety nie miałam akurat w pobliżu fotografa..
W każdym razie stwierdziłam, że dawno wrzucałam tu ich zdjęcie, więc czas na fotki:


  
 
I znalazłam takie zdjęcie sprzed ok 2 tygodni:

piątek, 7 marca 2014

Wracam! Tzn i ja i sklep ;)

Chyba mogę to napisać. W końcu przyczyna problemu, który sparaliżował mój sklep od grudnia (!!!) została odnaleziona!
Od tygodnia od rana do nocy siedzę nad sklepem i wszystko naprawiam i poprawiam. Cierpią na tym moje oczy, ale mam nadzieję, że mój wysiłek nie pójdzie na marne...

Na sklepie jak wspomniałam trwają prace, więc może brakować jakichś zdjęć, produktów, opisów, które właśnie od kilku dni uzupełniam. 
Sam sklep nieco się zmieni, pojawi się program lojalnościowy, moje osobiste recenzje do produktów, których używałam czy artykuły na stronie głównej. Będzie można także obejrzeć krótkie filmiki o danym produkcie.

Zmieniłam kategorie, co sądzicie o takim podziale?:

Twarz: Pielęgnacja Okolic Oczu, Usta, Kremy, Maseczki i Glinki, Żele Wody i Toniki, Peelingi i Scruby
Ciało: Kąpiel, Balsamy i Kremy, Depilacja, Dezodoranty, Akcesoria
Włosy: Szampony, Odżywki i Maski, Wcierki, Olejki, Farby Naturalne, Akcesoria
Mydła Naturalne
Oleje
Masła
Pielęgnacja Jamy Ustnej
Pielęgnacja Dłoni
Pielęgnacja Stóp
Nowości
Promocje 

Z góry dziękuję za wyrażenie opinii!
 
Wiem, że trochę (a raczej bardzo:/) zaniedbałam bloga...Swojego i Wasze. Obiecuję poprawę, nadrobię zaległości i nadal będę do Was zaglądać! Zwykle zaglądam, czytam, ale nie miałam czasu na zostawienie komentarza. Ale to się zmieni:)
 
Z okazji Dnia Kobiet planuję jakąś mała niespodziankę, ale najpierw muszę jeszcze uporządkować kilka rzeczy na sklepie i mam nadzieję, że do jutra chociaż częściowo się z tym uporam.
 
Oczywiście pojawi się też trochę nowości, w tym popularna Bania Agafii:)
Zachęcam Was do zajrzenia na Setare.pl i podzielenia się ze mną Waszymi opiniami. 
Dziękuję!
 
 
PS: Macie jeszcze ochotę przetestować niedługo jakieś kosmetyki?;)

niedziela, 23 lutego 2014

Informacja o sklepie, masło do ciała DIY i mój psiak;)


witajcie!

Wiem dawno nie pisałam, jakoś skupiam się swoimi myślami na sklepie...
Chciałabym móc Wam już napisać, że wszystko jest dobrze, że problem się rozwiązał, że sklep działa normalnie. Niestety, na dzień dzisiejszy nadal nie mogę Wam tego napisać.
Mam nadzieję, że uda się wszystko uratować, że sklep będzie już normalnie funkcjonować.
Przy okazji chciałabym Wam serdecznie podziękować za miłe słowa pod poprzednim postem. Wasze wsparcie bardzo mnie motywuje do dalszej walki!

Jak tylko sklep zostanie uruchomiony na dobre, obiecuję Wam darmową wysyłkę oraz trochę ciekawych nowości:)
Myślę też, że wspólnie znajdziemy optymalne warianty wysyłki (np Paczkomaty), ponieważ nie wiem czy już wiecie, ale od lutego tego roku, Poczta Polska podniosła ceny swoich przesyłek dość znacząco...Gdybyście nie znały szczegółów, piszcie - poświęcę temu następny post.

Postanowiłam także zadbać o program lojalnościowy, w którym zgromadzone punkty będzie można wymieniać oczywiście na kosmetyki.
Planuję także umożliwić funkcję wysyłki paczki zapakowanej jako prezent.
Znając moje (i mam nadzieję, że i Wasze - liczę na Waszą pomoc:)) pomysły, na sklepie będzie można wprowadzić szereg urozmaiceń i ulepszeń.



Czas na moje masło do ciała DIY

Do jego wykonania skłoniło mnie walające się po łazience masło kakaowe, któro niedawno straciło swoją ważność...
Tym sposobem:

- masło kakaowe 50g
- olej kokosowy ok 30g
 - oleina masła shea - resztki
- olej palmowy ok 10g
- olej marchwiowy ok 10 kropel
- olejek eteryczny pomarańczowy - kilka kropel
- żel aloesowy 12 kropel 
-  konserwant FEOG ok 5kropel

zmieszałam razem i tak powstało moje masło:D
Masło kakaowe roztopiłam w kąpieli wodnej dzięki czemu łatwiej mi było wszystko rozmieszać. Kiedy wszystko się wymieszało, włożyłam całość w opakowaniu po złotej masce ajurwedyjskiej na 10 -15  minut do zamrażarki. Po tym czasie otrzymałam stałą konsystencję swojego produktu:



Przed:

Po:



 Masełko ma fajną konsystencję. Teraz stoi w łazience, a jak wiadomo jest tam dość ciepło, więc bardzo łatwo je rozsmarować. Fajnie nawilża ciała i pozostaje na długo:) Używam także jako kremu do rąk.

Na koniec sesja mojego kochanego pomocnika i pasażera:)







czwartek, 9 stycznia 2014

Skórkowe DIY c.d ;)

Po tym jak się dorwałam do większego kawałka skórki ze starego wielkiego skórzanego płaszcza kupionego za 2zł , postanowiłam za jednym zamachem zrobić kilka rzeczy, które wpadły mi w oko przeglądając Allegro.

Spodobał mi się sweterek z trzema kokardkami na plecach

http://img.szafa.pl/ubrania/1/012664031/1352401364/sweter-z-kokardami.jpg

Do mojego ulubionego sweterka doszyłam "na próbę" 3 kokardki.
Tak, chciałam, żeby były skórkowe;) Kiedy zdecyduję, że na pewno chcę kokardki na tym sweterku, odczepię przyfastrygowane ozdoby i zamocuję je ładnie na stałe wprowadzając poprawki.



 Następna inspiracja to sweterek oversize ze skórkowymi łatkami, jak na tej aukcji:

 
 Znalazłam w szafie asymetryczny oversize. Jako, że miałam dwa podobne sweterki, jeden mogłam poświęcić;) Wolałam jedynie mniejszą kieszeń (akurat zmieści się do niej telefon:D)




A teraz marzy mi się parka
O taka:
 http://kozuszek.pl/photos/a11018-kurtka-plaszcz-parka-kozuch-japan-style-2855818161.jpg

http://www.fashioninjapan.com/blog/Best_Pics/1002_Military_Parka1-245x300.jpg

http://img.zszywka.pl/0/0054/thb_6900/parka-z-futerkiem.jpg

http://p.alejka.pl/i2/p_new/10/51/plaszcz-asos-khaki-parka-with-fur-hooded_0_b.jpg



Szukam tylko zwykłej dłuższej kurtki w podobnym kolorze z kieszeniami, jakiegoś milutkiego baranka na podszewkę (np szlafrok) i oczywiście sztucznego, wieeeelkiego futerka (najchętniej sztucznego jenota) na kaptur i zabieram się do roboty:)

Póki co znalazłam starą kurtkę, która ma poszarpane rękawy i postanowiłam na niej poćwiczyć:D

Przed wyglądała mniej więcej tak:


W trakcie zmian:

poniedziałek, 6 stycznia 2014

DIY - Koszula ze skórką :)

Chodziła za mną od dawna...
Marzyła mi się taka:

http://www.mojeciuchy.pl/entityfiles/pictures/offers/pic2/med_4229106.jpg
http://ottanta.webd.pl/Ottanta/koszule/6995j.jpg


I wzorowałam się na tej drugiej. Spodobało mi się wykończenie pod szyją (tylko kołnierzyk ze skórki, później "przerwa" i cały pasek w dół).
I tak też moja stara koszula w paski zamieniła się w koszulę ze skórką:)
Jestem zadowolona z efektu, właśnie taką chciałam. Zostałam pochwalona, że wygląda ładnie;)

A oto ona:








W następnej odsłonie sweterek z kokardkami wzorowany na sweterku z allegro, który wpadł mi w oko oraz sweterek ze skórkowymi łatkami:)



piątek, 3 stycznia 2014

Nawilżająca mgiełka do włosów DIY

Ostatnio pisałam o swojej mgiełce nawilżającej do twarzy, więc nadeszła teraz pora na nawilżającą mgiełkę do włosów.

Składniki:
- mydlnica lekarska
- korzeń łopianu
- korzeń imbiru
- żel aloesowy
- olej marchwiowy
- FEOG
- olejek eteryczny cytrynowy


Sposób przygotowania:

Po łyżce mydlnicy, łopianu i imbiru wsypałam do garnka. Zalałam ok 1,5 szklanki wody i pogotowałam 10-15 minut. Następnie wystudziłam, odcedziłam i wlałam część płynu do buteleczki 50ml (wlałam mniej, żeby zmieścić resztę składników). Pozostały płyn wykorzystałam do płukanki:)

Następnie do buteleczki z płynem dodałam żel aloesowy (ok 5%), kilka kropli olejku marchwiowego, 8kropli konserwantu FEOG oraz 2-3 krople olejku eterycznego.
Całość wymieszałam.


Efekty:

Regularnie spryskuję włosy od czasu, kiedy zaczęłam używać swojej mgiełki do twarzy. Przede wszystkim zaskoczyło mnie to, że... likwiduje łupież! Jakiś czas temu miałam z nim mały problem. Czytałam, że mydlnica świetnie sobie radzi z łupieżem i z pewnością to właśnie jej zasługa:)
Fajnie odbija włosy od głowy!:)
Ładnie nabłyszcza i nawilża. Ostatnio sporo osób zachwycało się tym, jak pięknie błyszczą moje włosy i przyznam, że też to zauważyłam:)
Na Sylwestra miałam wyprostowane włosy i tak strrrrasznie żałuję, ze nie zrobiłam zdjęcia:( Jeszcze nigdy nie miałam na włosach takiej tafli*-*
Ta mgiełka to zdecydowanie moje odkrycie. Szkoda, że już się kończy:P